Czytanie:5 minut Data:09 maj 2026Tekst:Redakcja

Art dogs, czyli psy dają głos

Podczas wystawy Inequality Agata Bogacka witała i fotografowała wszystkie zwierzaki, które pojawiły się w galerii, by zerknąć na jej nowe obrazy. Psy na płótnach Moniki Chlebek stały się wręcz jej znakiem rozpoznawczym. Goya Krzysztofa Franaszka częstuje się wszystkim, co znajdzie na swojej drodze, więc dobrze, że jego rzeźby mają większe gabaryty niż ona. Grześ Moniki Misztal nie pozwala o sobie zapomnieć zarówno w trakcie odwiedzin w jej pracowni, ale także po zakupie prac Moniki – jego sierść możemy dostrzec przyklejoną do farby na obrazach. Polskie artystki i artyści mają wyjątkowo czułe relacje ze swoimi psami. A co mówią o nich sami pupile?

Kiedy ona pracuje, najbardziej lubię patrzeć. Ale zwykle zostawia mnie w domu, bo mówi, że za mało śpię. Albo, że nie mogę wdychać werniksu. Wtedy idę spać.
Mysza Bogacka
ART MONITOR:
Jak trafiłaś do swojej pani?
MYSZA BOGACKA:
Któregoś dnia otworzyła się moja klatka w schronisku w Wojtyszkach, a nigdy wcześniej się nie otwierała. Pracownik wziął mnie pod pachę, bo byłam całkiem dzikim psem i bałam się iść. Zaniósł mnie aż do bramy tego największego schroniska w Polsce. Tam stała kobieta i powiedziała: „Biorę”. Włożyli mnie do jakiegoś pojazdu, a stamtąd ona zaniosła mnie do mieszkania. Cały czas robiłam kupę z nerwów. W tym pokoju gdzie się schowałam panowała kompletna cisza. Nigdy wcześniej nie byłam ani w ciszy, ani w pokoju.
AM:
Co najbardziej lubisz robić, gdy twoja pani pracuje?
MB:
Kiedy ona pracuje, najbardziej lubię patrzeć. Ale zwykle zostawia mnie w domu, bo mówi, że za mało śpię. Albo, że nie mogę wdychać werniksu. Wtedy idę spać.
AM:
Dlaczego twoja pani jest najlepsza na świecie?
MB:
Bo moja pani jest jedyna na świecie.
AM:
Cecha twojej pani, która doprowadza cię do szału?
MB:
Moja pani za dużo pracuje. Codziennie musi iść do pracy i wraca czasem w środku nocy. To już jest przesada.
AM:
Czy już pozowałaś do obrazu lub byłaś inspiracją do którejś z prac swojej pani?
MB:
Nie pozowałam, ale za to udało mi się jeden obraz zarysować pazurem. Pani powiedziała, że może być i praca trafiła do bardzo dobrej kolekcji. Duma.
AM:
Najbardziej żenująca sytuacja z twoją panią w roli głównej, której byłaś świadkiem?
MB:
Wyjechała na dwa dni, beze mnie, na wykłady o psach. Gdzie tu logika?
Goya Franaszek
Goya Franaszek
Cecha mojego pana, która doprowadza mnie do szału? Wydaje dziwne dźwięki.
Goya Franaszek
ART MONITOR:
Jak trafiłaś do swojego pana?
GOYA FRANASZEK:
Chyba pańcia to ogarnęła.
AM:
Co najbardziej lubisz robić, gdy twój pan pracuje?
GF:
Muszę sprawdzać, czy dobrze robi, choć czasem mi się zaśnie.
AM:
Dlaczego twój pan jest najlepszy na świecie?
GF:
Potrafi na maksa daleko rzucać kijki.
AM:
Cecha twojego pana, która doprowadza cię do szału?
GF:
Wydaje dziwne dźwięki.
AM?
Czy już pozowałaś do obrazu lub byłaś inspiracją do którejś z prac swojego pana?
GF:
Zrobił kilka rzeźb, w których się odbijam.
AM?
Najbardziej żenująca sytuacja z twoim panem w roli głównej, której byłaś świadkiem?
GF:
Rozwaliła mu się torebka z moją kupą.
Kola Chlebek
Kola Chlebek
Czy już pozowałam do obrazu swojej pani? Wielokrotnie. Powinnam mieć pełny etat.
Kola Chlebek
ART MONITOR:
Jak trafiłaś do swojej pani?
KOLA CHLEBEK:
Przyjechała po mnie ze swoim chłopakiem. Podobno zobaczyli mnie na olx.
AM:
Co najbardziej lubisz robić, gdy twoja pani pracuje?
KC:
Trochę się przyglądam, ale to mnie nuży, więc śpię.
AM:
Dlaczego twoja pani jest najlepsza na świecie?
KC:
Bo pozwala mi spać w łóżku i kłaść głowę na poduszce, nawet po kąpielach błotnych. Chowa mi pluszowego szczura, którego ja znajduję i przynoszę, a ona chowa znowu. I tak w kółko. Goni mnie, kiedy ja w najlepsze biegam z papierem toaletowym wokół stołu, co jest świetną zabawą.
AM:
Cecha twojej pani, która doprowadza cię do szału?
KC:
Nie dzieli się ze mną chipsami, a sama nazwa wskazuje, że to dla psów.
AM:
Czy już pozowałaś do obrazu lub byłaś inspiracją do którejś z prac swojej pani?
KC:
Wielokrotnie. Powinnam mieć pełny etat.
AM:
Najbardziej żenująca sytuacja z twoją panią w roli głównej, której byłaś świadkiem?
KC:
To, co na spacerach zostaje na spacerach. Mamy swoje tajemnice.
Dżordż Misztal
Dżordż Misztal
Jak trafiłem do swojej pani? Moja pani chodziła po klubach nocnych panicznie szukając miłości. Przeglądając olx zobaczyła mój pyszczek.
Dżordż Misztal
ART MONITOR:
Jak trafiłeś do swojej pani?
DŻORDŻ MISZTAL:
Moja pani chodziła po klubach nocnych panicznie szukając miłości. Przeglądając olx zobaczyła mój pyszczek. W sekundę podjęła decyzję, że musi wreszcie pokochać. Nie tylko oczekiwać miłości, ale zacząć ją dawać.
AM:
Co najbardziej lubisz robić, gdy twoja pani pracuje?
DM:
Leżeć pod kanapą. Tam jest najchłodniej i obserwując mogę pilnować mojej pani. O to chodzi w leżeniu pod kanapą.
AM:
Dlaczego twoja pani jest najlepsza na świecie?
DM:
Bo postanowiła, że nie będzie mnie tresować i szkolić. Tylko jak bardzo ją złościłem będąc szczeniakiem i podgryzając jej najdroższe kozaki zamiast mnie skarcić, to mocno przytulała i głaskała wierząc, że kiedyś zrozumiem, że to nie ma większego sensu.
AM:
Cecha twojej pani, która doprowadza cię do szału?
DM:
Do szału doprowadza mnie kiedy chce mi się siku, mamy do zejścia cztery piętra, a ona jeszcze piętnaście minut poprawia makijaż na dziesięciominutowe wyjście na siku.
AM:
Czy już pozowałeś do obrazu lub byłeś inspiracją do którejś z prac swojej pani?
DM:
Jeszcze nie, ale moja pani szanuje i uwielbia Hockney’a, więc pewnie niedługo. [już zapozował – red.]
AM:
Najbardziej żenująca sytuacja z twoją panią w roli głównej, której byłeś świadkiem?
DM:
Jak woła na ulicy „niuniu, zaczekaj, nie biegnij przez ulicę, bo cię samochód zabije!”. Wszystkie suczki z parku to słyszą. Tak mówiła do niej mama, jak była mała: „niuniu zaczekaj”. Ale wstyd mi robi, a suczki sikają ze śmiechu na to jej „niuniu”.

Art dogs
ART MONITOR 22/2022
Zdjęcia i odpowiedzi: dzięki uprzejmości osób artystycznych
E-wydania dostępne na stronie:
artmonitor.bigcartel.com